Jak używać zalotki – kilka efektywnych trików

Rzęsy niektórych kobiet bywają tak proste, że nawet po kilkukrotnym podkręceniu ich zalotką one w ciągu dosłownie kilku minut potrafią wrócić do swojego pierwotnego stanu i nieciekawego kształtu. Triki wymyślone przez najlepszych makijażystów potrafią jednak zdziałać istne cuda. Sprawiają, że zalotka do rzęs działa znacznie lepiej niż normalnie. Efektywnie unosi nawet proste niczym drut włoski i utrzymuje je w stanie uniesienia przez cały dzień (a czasem i noc!).

Świetną metodą na poprawę efektywności makijażu jest wcześniejsze podgrzanie zalotki. Należy ją ocieplić jeszcze przed jej użyciem. To trik stosowany głównie przez Youtuberki zajmujące się wizażem, które chętnie pokazują na swoich filmikach, jak stosują go w praktyce. Zalotkę można podgrzać na kilka różnych sposobów, jednak najłatwiej podwyższyć jej temperaturę przy pomocy suszarki. Wystarczy skierować jej ciepły nawiew w stronę zalotki i ocieplać ją tak przez dosłownie kilkanaście sekund. Zalotka do rzęs zadziała wtedy niemalże jak lokówka. Bardzo mocno podkręci włoski, pozwalając im na późniejsze utrzymanie uzyskanej formy.

Inni wizażyści radzą natomiast, by takiej zalotki do rzęs użyć po prostu dwukrotnie. Na pewno jest to dobra rada. Większość kobiet intuicyjnie postępuje w taki sposób, dwukrotnie przyciskając rzęsy ruchomą częścią zalotki. Warto postępować zawsze. Aby jednak ta metoda przyniosła jeszcze lepsze efekty, gdy rzęsy będą zaciskane za drugim razem, należy tylko delikatnie je chwycić, a następnie skierować zalotkę lekko do góry, aby umieścić ją prostopadle do twarzy i zapewnić włoskom większy skręt. Dzięki temu rzęsy zostaną uniesione dosłownie na cały dzień.

Sama zalotka do rzęs służy jednak wyłącznie do podkręcania włosków. Potem trzeba je jeszcze jakoś utrwalić, a z tym zadaniem najlepiej poradzi sobie wodoodporny tusz do rzęs. Przeważnie ta jego wersja działa dużo lepiej od tej „zwyczajnej”. Wodoodpornego tuszu do rzęs spokojnie można używać na co dzień, a nie tylko przed wyjściem na basen czy jezioro.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.